Aktualne założenia reformy emerytalnej 21.12.2009 14:24
kategoria: Aktualności
Większość ekspertów uważa, że należy zająć się reformą całego systemu emerytalnego. Jak wiadomo nowy system emerytalny, który został wprowadzony 1999 roku zakłada uczestnictwo, każdej osoby pracującej, w dwóch filarach w ZUS i OFE. To w jakiej wysokości emeryturę, otrzyma ubezpieczony zależy od ilości uzbieranych środków oraz ewentualnych zysków wypracowanych przez Otwarte Fundusze Emerytalne. 19,5% pensji, to składki jakie przekazywane są na przyszłą emeryturę. Z tego 12,2% trafia do ZUS, a 7,3% lokowane jest w OFE. Obecny minister pracy zaproponował aby do ZUS trafiało 16,5% składek, zaś do OFE jedynie 3 %. Z takimi tezami nie zgadzają się liczni eksperci, którzy sądzą, że mogłoby to osłabić system emerytalny oraz naruszyć jego stabilność. W zamian proponują sposoby poprawy efektywności funkcjonowania obecnego systemu oraz podziału długu publicznego na 4 kategorie.
Według ekspertów podział długu publicznego na 4 kategorie umożliwi wykazanie realnego kosztu systemu emerytalnego. Dzięki temu wykażą korzyści wynikające z obecnego podziału składek emerytalnych ZUS i OFE. Te cztery kategorie to: całkowity dług publiczny, dług finansowy, dług nieemerytalny oraz dług emerytalny. Podział taki jest konieczny aby budżet państwa nie przekroczył 55% progu ostrożnościowego, przy jednoczesnym utrzymaniu nie zmienionej reformy emerytalnej.
Istnieje jednak obawa, że jest to jedynie czysty zabieg księgowy, który zatuszuje realny długo publiczny państwa, który i tak w przyszłości trzeba będzie spłacić. Niektórzy uważają, że OFE powinny poprawić swoją efektywność i zmniejszyć opłaty, jednakże są również osoby, które twierdzą, że prowizje pobierane przez OFE mogą, owszem być obniżone, jednak muszą pokrywać koszty związane z inwestowaniem sumy pieniężnej gromadzonej przez ubezpieczonych. Gdyby się dłużej nad tym zastanowić, można zauważyć, że ZUS także pobiera opłaty poprzez podatki, które każdy płaci do budżetu państwa- w końcu nie jest to instytucja charytatywna.
Jedni eksperci uważają, że należy opłaty za zarządzanie pieniędzmi w przyszłym roku będą niższe o połowę, przez co należy utworzyć fundusze bezpieczne, czyli takie które inwestują przede wszystkim w obligacje skarbowe. Inni eksperci są zdania, że należy zreformować KRUS oraz wprowadzić powszechne zasady emerytalne dla obecnie uprzywilejowanych grup, do których należą: policjanci, żołnierze zawodowi albo sędziowie. Wówczas system powszechny może być dodatkowo uzupełniony o inne formy oszczędzania na przyszłą emeryturę. Proponowane są tutaj zarówno Indywidualne Konta Emerytalne jak i Pracownicze Programy Emerytalne oraz inne metody zabezpieczenia przyszłości.
Była wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak wyliczyła, że bardziej opłaca się zwiększyć stopę zwrotu o 0,1 punkta procentowego, dzięki czemu kapitał po okresie jednego roku zostanie zwiększony o 2,3%.
Za niesłuszne uważane są sugestie, że to niejako koszty wdrażania reformy emerytalne przyczyniają się do nadmiernego narastania długo sektora finansów publicznych. Zdaniem Michała Boniego źródłem problemów z długiem jest przede wszystkim, źle prowadzona od lat polityka fiskalna państwa, która opiera się głównie na obniżaniu podatków przy zwiększeniu wydatków.
Zmiana systemu emerytalnego mogłaby ograniczyć środki lokowane w ramach ZUS na korzyść lokowania ich w ramach Otwartych Funduszy Emerytalnych. Dzięki takiemu posunięciu, można zmniejszyć obciążenie przyszłych pokoleń obecnymi emeryturami.














